|
Jestem mamą Agnieszki, Agatki i Adriana. Trójki wspaniałych dzieci. Każde dziecko jest inne lecz jednocześnie mające to samo pragnienie. Pragnienie otrzymywania i dawania Miłości.
W tym jednym słowie można zawrzeć wiele górnolotnych sformułowań - potrzeba zrozumienia, bezpieczeństwa, bezpieczeństwa emocjonalnego, wolności słowa i wyboru, wolności osobistej, poczucia własnej wartości, możliwości odkrywania własnych potrzeb i zainteresowań oraz wsparcia rodziców, nauczycieli, a także społeczeństwa w ich realizacji...
Tak, zarówno dla moich dzieci jak i dla wszystkich innych dzieci tworzę szkołę, w której słowo nauczyciel będzie połączone ze słowem przyjaciel, a słowo "moja szkoła" będzie wywoływało radosny uśmiech na dziecięcych buziach.
Jestem mamą. Mamą Agnieszki z porażeniem mózgowym. Wiele lat, miesięcy, dni i godzin rehabilitacji. Agnieszka chodzi, zaczyna powoli mówić, jest radosna, otwarta, ciekawa świata i ludzi. Agusia kończy sześć lat. Wykonujemy testy gotowości szkolnej.
Nagle przerażenie i rozpacz - pozostały mikrouszkodzenia kory mózgowej. Aga nie jest w stanie dostosować swojej koncentracji do wymogów programu szkolnego i zrozumieć nawet najprostszych działań matematycznych. Wiele pojęć jest dla niej abstrakcją.
Lecz przecież mam tyle możliwości. Szkoły integracyjne, szkoły prywatne, szkoły ogólne państwowe. Agnieszka wchodzi w ramki polskiego szkolnictwa ... BARDZO PRZYKRE DOŚWIADCZENIE! W lutym 2004 roku, w przeciągu jednego dnia przerywam uczęszczanie dziecka do kolejnej szkoły. Agusia ma początki dziecięcej depresji ...
Wiem, że można inaczej. Inaczej, to znaczy z Miłością.
|